{"id":77,"date":"2017-10-10T11:15:45","date_gmt":"2017-10-10T09:15:45","guid":{"rendered":"http:\/\/sp1.zielonka.pl\/sp1\/?page_id=77"},"modified":"2019-11-07T13:29:30","modified_gmt":"2019-11-07T12:29:30","slug":"historia-szkoly","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/sp1.zielonka.pl\/index.php\/historia-szkoly\/","title":{"rendered":"Historia szko\u0142y"},"content":{"rendered":"<p>1918 rok to nie tylko czas rozpadu Austro-W\u0119gier, upadku II Rzeszy niemieckiej i pogr\u0105\u017cenia si\u0119 Rosji w mrokach bolszewickiej rewolucji, ale przede wszystkim to czas wskrzeszania Polski po 123 latach niebytu. Z tym to okresem naszych dziej\u00f3w, czasem odrodzenia naszej pa\u0144stwowo\u015bci i towarzysz\u0105cemu tym wydarzeniom entuzjazmem zaanga\u017cowaniem, po\u015bwi\u0119ceniem ludzi na rzecz Niepodleg\u0142ej Polski nierozerwalnie zwi\u0105zywa\u0142y si\u0119 losy naszego miasta, naszej szko\u0142y. Jak \u0142atwo mo\u017cna stwierdzi\u0107 na podstawie istniej\u0105cych \u017ar\u00f3de\u0142 dzieje szko\u0142y w Zielonce si\u0119gaj\u0105 1918 roku i wywodz\u0105 si\u0119 z tzw. &#8222;Komplet\u00f3w&#8221; prowadzonych z pobudek patriotycznych w ramach prac spo\u0142ecznych przez najbardziej \u015bwiat\u0142ych mieszka\u0144c\u00f3w tej osady. Wraz z odzyskaniem niepodleg\u0142o\u015bci, z potrzeby chwili podj\u0119to z powodzeniem pr\u00f3b\u0119 powo\u0142ania plac\u00f3wki o\u015bwiatowej. Istniej\u0105ce &#8222;komplety&#8221; przekszta\u0142cono w szko\u0142\u0119. Pierwsz\u0105 siedzib\u0105 jej sta\u0142o si\u0119 z inicjatywy kpt. Wac\u0142awa Olbrychta cz\u0119\u015b\u0107 jego prywatnego domu, dzi\u015b ju\u017c nie istniej\u0105cego przy ul. Mickiewicza 3. By\u0142y to w gruncie rzeczy dwie izby, z kt\u00f3rych jedna by\u0142a klas\u0105 a druga szatni\u0105. Kronika szko\u0142y tak oto opisuje: &#8222;Szko\u0142a ta poza tablic\u0105 niczym nie przypomina dzisiejszej szko\u0142y, gdy\u017c ani odpowiednio umeblowana, ani podr\u0119cznik\u00f3w nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o jakichkolwiek pomocach szkolnych&#8221; nie posiada\u0142a. Te pi\u0119trz\u0105ce si\u0119 w\u00f3wczas r\u00f3\u017cnorakie trudno\u015bci nie zra\u017ca\u0142y jednak owych spo\u0142ecznik\u00f3w do \u017cmudnej i ci\u0119\u017ckiej pracy. Ich g\u0142\u00f3wnym celem by\u0142o przecie\u017c zorganizowanie dla m\u0142odzie\u017cy z Zielonki, Siwek, Fugu, Kobylaka i Turowa szko\u0142y z prawdziwego zdarzenia. O jakichkolwiek programach nauczania, czy o ksi\u0105\u017ckach nie mog\u0142o by\u0107 w\u00f3wczas mowy poniewa\u017c w odradzaj\u0105cym si\u0119 pa\u0144stwie dopiero je opracowywano. Jak podaje szkolna kronika w tamtych czasach &#8222;ka\u017cde dziecko przynosi\u0142o do szko\u0142y ksi\u0105\u017ck\u0119 jak\u0105 posiada\u0142o w domu, a nauczyciel opracowywa\u0142 lekcj\u0119 z ka\u017cdym uczniem oddzielnie. Zwa\u017cywszy na r\u00f3\u017cny wiek oraz poziom umys\u0142owy m\u0142odzie\u017cy, nie trudno sobie wyobrazi\u0107 trudno\u015b\u0107 i efekty takiej pracy&#8221;. Wyst\u0119puj\u0105c\u0105 powierzchni\u0119 w tamtych czasach rado\u015b\u0107 z \u015bwie\u017co odzyskanej wolno\u015bci i mo\u017cliwo\u015bci uczenia w j\u0119zyku ojczystym by\u0142a nie tylko motywacj\u0105 do wszelkiego dzia\u0142ania, ale tak\u017ce ich nagrod\u0105 i zap\u0142at\u0105 za nieprzespane noce, za trudy \u017cycia w \u00f3wczesnej rzeczywisto\u015bci.<br \/>\n<img src=\"http:\/\/sp1.zielonka.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/11\/Kaniewski_kanie.jpg\" \/>Pierwszym znanym nauczycielem tej szko\u0142y by\u0142 mieszkaniec Zielonki Pan W\u0142adys\u0142aw Kaniewski. Wybuch wojny z bolszewikami, kt\u00f3rej punktem zwrotnym by\u0142 u wr\u00f3t Zielonki w 1920 roku tzw. &#8222;Cud nad Wis\u0142\u0105&#8221; zadecydowa\u0142 u kieruj\u0105cego si\u0119 patriotyzmem i umi\u0142owaniem ojczyzny nauczyciela o wst\u0105pieniu do wojska. Przerwa\u0142 on prac\u0119 w ledwo powsta\u0142ej szkole i zaci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 do armii. Dzi\u015b wiemy na podstawie relacji jego wnuczki pani Anny Czapskiej-Furs, kt\u00f3ra obecnie pracuje jako nauczyciel historii w naszej szkole, i\u017c bra\u0142 on udzia\u0142 pod dow\u00f3dztwem J\u00f3zefa Pi\u0142sudskiego w walkach o Kij\u00f3w. Dzi\u015b ju\u017c nie \u017cyje. Zmar\u0142 w 1972 roku i zosta\u0142 pochowany na starym cmentarzu w Koby\u0142ce. Krytyczne w\u00f3wczas chwile dla samodzielnego istnienia naszego pa\u0144stwa nie doprowadzi\u0142y do unicestwienia ledwo powsta\u0142ej szko\u0142y w Zielonce. Rok 1920 sta\u0142 si\u0119 rokiem dalszego post\u0119pu w zakotwiczeniu na sta\u0142e szko\u0142y w naszym mie\u015bcie. Szko\u0142a przeniesiona zosta\u0142 na ulic\u0119 Sienkiewicza. Rok 1920 otwiera now\u0105 kart\u0119 w dziejach szko\u0142y. Szko\u0142\u0119 przeniesiono do domu pa\u0144stwa Kraszewskich mieszcz\u0105cego si\u0119 przy ulicy Sienkiewicza 8.<\/p>\n<div><img src=\"http:\/\/sp1.zielonka.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/11\/budynek.jpg\" \/><\/div>\n<p>Motywy takiej a nie innej decyzji by\u0142y r\u00f3\u017cne. Trzeba nam pami\u0119ta\u0107, \u017ce by\u0142y to z jednej strony lata pe\u0142ne niepokoju o byt narodowy a z drugiej by\u0142y to lata wielkich nadziei i oczekiwa\u0144 \u017cyciowych Polak\u00f3w. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce do &#8222;zdobycia wiedzy&#8221; garn\u0119\u0142o si\u0119 w\u00f3wczas wielu m\u0142odych i nie tylko m\u0142odych ludzi. Ten p\u0119d do wiedzy tak charakterystyczny dla ca\u0142ego kraju mia\u0142 miejsce r\u00f3wnie\u017c i w naszej osadzie. Do powsta\u0142ej szko\u0142y przybywa\u0142o coraz wi\u0119cej dzieci. Ich przygotowanie jak i mo\u017cliwo\u015bci intelektualne by\u0142y r\u00f3\u017cne. St\u0105d te\u017c zrodzi\u0142a si\u0119 w\u00f3wczas pilna potrzeba przystosowania istniej\u0105cej szko\u0142y to nowych wyzwa\u0144 stawianych przez oczekiwania spo\u0142eczne. Kronika tak o tym pisze &#8222;zachodzi\u0142a pilna konieczno\u015b\u0107 zmiany lokalu i stworzenia warunk\u00f3w umo\u017cliwiaj\u0105cych normaln\u0105 prac\u0119 szkoln\u0105. W tym celu przeniesiono szko\u0142\u0119 &#8230; i stworzono szko\u0142\u0119 wielooddzia\u0142ow\u0105 &#8211; stopniowo poszerzaj\u0105c stopie\u0144 organizacyjny a\u017c do pi\u0119ciu oddzia\u0142\u00f3w&#8221;. W celu zapewnienia odpowiedniego poziomu nauczania szko\u0142a pozyska\u0142a do pracy wielu nowych nauczycieli. W\u015br\u00f3d nich nale\u017cy wymieni\u0107 pani\u0105 Zofi\u0119 Hoffmanow\u0105 i jej siostr\u0119 pani\u0105 Iren\u0119, pani\u0105 Juli\u0119 Rembeli\u0144sk\u0105, pana Urbana oraz ksi\u0119dza dziekana Boles\u0142awa Jagie\u0142\u0142owicza. Kierownikiem tej\u017ce plac\u00f3wki szkolnej zosta\u0142 w\u0142a\u015bciciel domu pan Kraszewski o kt\u00f3rym pisze w swych wspomnieniach pani Marianna Siwek z domu Michalska. W nowej siedzibie cytuj\u0105c za kronik\u0105 szkoln\u0105 &#8222;nauka odbywa\u0142a si\u0119 zgodnie z programem nauczania &#8211; zaopatrzono dzieci w odpowiednie podr\u0119czniki i odt\u0105d szko\u0142a w Zielonce zacz\u0119\u0142a \u017cy\u0107 normalnym \u017cyciem szko\u0142y. Wprowadzono r\u00f3wnie\u017c dzienniczki ucznia , w kt\u00f3rym nauczyciele wystawiali stopnie z ca\u0142ego tygodnia oraz zamieszczali swoje uwagi o uczniu&#8221;. We wspomnieniach pani Marianny Siwek obraz tej szko\u0142y wygl\u0105da\u0142 nieco inaczej &#8222;stroje by\u0142y nieobowi\u0105zkowe a podr\u0119cznik\u00f3w &#8211; ksi\u0105\u017cek nie by\u0142o&#8221;. Zapewne kronika nie k\u0142amie ale prawda o tych latach gdzie\u015b le\u017ca\u0142a po\u015brodku. Nale\u017cy wci\u0105\u017c pami\u0119ta\u0107, \u017ce w\u00f3wczas w Zielonce jak i w ca\u0142ym kraju w wielu dziedzinach pomi\u0119dzy oczekiwaniami i za\u0142o\u017conymi celami a mo\u017cliwo\u015bciami istnia\u0142a przepa\u015b\u0107. Dzieci chodz\u0105ce do tej szko\u0142y pochodzi\u0142y w zdecydowanej wi\u0119kszo\u015bci z rodzin ch\u0142opskich. Cz\u0119sto te\u017c musia\u0142y pozostawa\u0107 w domu by wspom\u00f3c rodzic\u00f3w -pilnowali w\u00f3wczas m\u0142odsze rodze\u0144stwo czy te\u017c opiekowali si\u0119 domowym inwentarzem. Mimo tylu pi\u0119trz\u0105cych si\u0119 problem\u00f3w szko\u0142a w Zielonce nie tylko trwa\u0142a ale coraz szybciej rozwija\u0142a si\u0119. W wspomnieniach uczni\u00f3w mo\u017cna odnale\u017a\u0107 ten specyficzny, niecodzienny klimat tamtych lat. Pani Marianna z domu Michalska tak to opisuje &#8222;Klasy by\u0142y \u015bredniej wielko\u015bci. Wzd\u0142u\u017c sali by\u0142y ustawione \u0142awki, szersze &#8211; sto\u0142y, a za nimi w\u0119\u017csze &#8211; do siedzenia. Zaj\u0119cia rozpoczynano od codziennych rannych \u015bpiew\u00f3w hymnu &#8211; Kiedy ranne wstaj\u0105 zorze i codziennego wypijania \u0142y\u017cki tranu. W tym codziennym rytuale dzielnie towarzyszy\u0142 im kierownik kt\u00f3ry r\u00f3wnie\u017c jak dzieci pi\u0142 tran&#8221;. Po porannej modlitwie i obowi\u0105zkowym wypiciu tranu rozpoczyna\u0142y si\u0119 zaj\u0119cia. Pani Mariannie, kt\u00f3ra by\u0142a w latach 1920 &#8211; 1925 uczennic\u0105 tej\u017ce szko\u0142y i uko\u0144czy\u0142a j\u0105- jak sama wspomina z dum\u0105 &#8211; z pochwa\u0142\u0105 kierownika, najbardziej utrwali\u0142y si\u0119 lekcje z j\u0119zyka polskiego i muzyki. W szczeg\u00f3lno\u015bci za\u015b pie\u015bni i wiersze, kt\u00f3rych trzeba by\u0142o uczy\u0107 si\u0119 na pami\u0119\u0107, a kt\u00f3re do dzi\u015b pomimo s\u0119dziwego wieku pami\u0119ta. S\u0105 to np. wiersze: &#8222;W g\u0142uchej puszczy&#8221;, &#8222;Na krakowskim rynku&#8221; czy te\u017c pie\u015bni takie jak: &#8222;Jeszcze Polska nie zgin\u0119\u0142a&#8221;, &#8222;Przybyli u\u0142ani pod okienko&#8221;. Innym ciekawym epizodem odtworzonym w ca\u0142ej okaza\u0142o\u015bci, a oddaj\u0105cym klimat, atmosfery szko\u0142y tamtych lat s\u0105 wspomnienia uczennicy Stefanii z Budk\u00f3w Baczkowej, kt\u00f3re w ca\u0142o\u015bci przytaczam za kronik\u0105. Dotycz\u0105 one pani Julii Rembeli\u0144skiej kontrowersyjnej postaci nawet jak na tamte lata. &#8222;By\u0142a to osoba \u015bredniego wzrostu, bardzo oty\u0142a, nosi\u0142a zawsze bez wzgl\u0119du na pogod\u0119 r\u00f3\u017cowy, p\u0142\u00f3cienny czepek w formie turbana, maj\u0105cy za uszami olbrzymie guziki obci\u0105gni\u0119te tym samym materia\u0142em, binokle z \u0142a\u0144cuchem, bluz\u0119 i sp\u00f3dnice przepasan\u0105 wiejskim lnianym, szarym fartuchem zawi\u0105zanym w troki. Nauczycielka ta nie rozstawa\u0142a si\u0119 nigdy z dyscyplin\u0105 z czternastoma palcami. Chodzi\u0142a z ni\u0105 po klasie. Podchodz\u0105c do ka\u017cdego dziecka k\u0142ad\u0142a j\u0105 na \u0142awce, zadawa\u0142a lekcje, obja\u015bnia\u0142a, sprawdza\u0142a prac\u0119 domow\u0105. Gdy ucze\u0144 nie odrobi\u0142 jej dostawa\u0142 dyscyplin\u0105 po plecach, g\u0142owie, gdzie popad\u0142o.&#8221; Do ciekawostek folkloru szkolnego \u017cycia zapewne nale\u017ca\u0142a te\u017c nauka religii. Istniej\u0105ce w\u00f3wczas stosunki i zale\u017cno\u015bci wspaniale opisuje nam pani Siwek. &#8221; Lekcje religii by\u0142y prywatne (za op\u0142at\u0105). Odbywa\u0142y si\u0119 one w Koby\u0142ce na terenie ko\u015bcio\u0142a po mszy na godz. 12.00. Na zaj\u0119ciach tych obowi\u0105zkowe by\u0142o czytanie Pisma \u015awi\u0119tego. Za przeprowadzon\u0105 lekcj\u0119 religii rodzice zobowi\u0105zani byli do dar\u00f3w w naturze dla proboszcza i parafii. Lekcje te najcz\u0119\u015bciej by\u0142y bez przerw, a je\u015bli ju\u017c by\u0142y to pilnowa\u0142 na nich porz\u0105dku pan Urban od muzyki, pani Rybnicka od matematyki i j\u0119zyka polskiego oraz sam pan kierownik&#8221;. W po\u0142owie lat dwudziestych Zielonka z osady licz\u0105cej 30 dom\u00f3w dzi\u0119ki linii kolejowej i odwodnieniu terenu zacz\u0119\u0142a zmienia\u0107 si\u0119 i nabiera\u0107 innego charakteru. Sta\u0142a si\u0119 osad\u0105 letniskow\u0105 gdzie mieszka\u0144cy mi\u0119dzy innymi podejmuj\u0105 starania uwie\u0144czone sukcesem o o\u015bwietleniu ulic. O tym fakcie mo\u017cna dowiedzie\u0107 si\u0119 z notatki zamieszczonej na planie Zielonki z 1927 r. R\u00f3wnolegle z rozwojem osady rozwija\u0142a si\u0119 szko\u0142a. \u015aciany budynku przy ulicy Sienkiewicza 8 nie by\u0142y ju\u017c w stanie pomie\u015bci\u0107 wszystkich dzieci. Dzi\u015b ju\u017c nie wiadomo w kt\u00f3rym definitywnie roku, czy 1926 czy 1927 roku w\u0142adze szko\u0142y zadecydowa\u0142y o zaadaptowaniu dodatkowo na szko\u0142\u0119 domu z &#8222;wie\u017cyczk\u0105&#8221; przy ulicy Literackiej. Istnieje on do dzi\u015b. W\u00f3wczas by\u0142 on w\u0142asno\u015bci\u0105 pana \u017belazko. Zapoznaj\u0105c si\u0119 ze wspomnieniami tak pana Ignacego jak i o rok m\u0142odszego brata Aleksandra Michalskiego w &#8222;1927 roku w budynku tym uczy\u0142y si\u0119 dzieci z pierwszego i drugiego oddzia\u0142u&#8221;. Z relacji wy\u017cej wymienionych wynika te\u017c i\u017c uczy\u0142y si\u0119 tam m\u0142odsze dzieci a\u017c do 1930 r. Jednocze\u015bnie szko\u0142a jako instytucja ulega\u0142a dalszej ewolucji. Ze wspomnie\u0144 pana Aleksandra Michalskiego wynika, \u017ce &#8222;ka\u017cde dziecko mia\u0142o ksi\u0105\u017ck\u0119 &#8211; podr\u0119cznik i granatowy wpadaj\u0105cy w czer\u0144 fartuszek, kt\u00f3ry mia\u0142o nosi\u0107 przez siedem lat szko\u0142y&#8221;. Jednocze\u015bnie z wy\u017cej cytowanych \u017ar\u00f3de\u0142 wiadomo, \u017ce nie wszyscy jeszcze w\u00f3wczas posiadali jednakowe podr\u0119czniki i &#8222;nauczyciel musia\u0142 do ka\u017cdego podchodzi\u0107 i oddzielnie t\u0142umaczy\u0107 temat. Natomiast podstawowych czynno\u015bci czytania , pisania i liczenia uczono si\u0119 wsp\u00f3lnie.<br \/>\nRytua\u0142 picia tranu ulega\u0142 tak\u017ce zmianie. Ju\u017c co drugi dzie\u0144, a nie jak na pocz\u0105tku lat dwudziestych dostawali uczniowie po \u0142y\u017ceczce tego &#8222;eliksiru&#8221;. Lekcje z wyj\u0105tkiem pierwszej trwa\u0142y po 45 minut. Pierwsza trwa\u0142a 50 minut. Zwi\u0105zane by\u0142o to z codziennym porannym \u015bpiewaniem pie\u015bni &#8222;Wszystkie nasze dzienne sprawy&#8221;. Lekcje religii odbywa\u0142y si\u0119 ju\u017c w szkole. We wspomnieniach pan Ignacy Michalski pisze &#8222;lekcja religii by\u0142a pierwsza lub ostatnia, gdy\u017c uczniowie niewierz\u0105cy przychodzili p\u00f3\u017aniej lub wcze\u015bniej ko\u0144czyli&#8221;. W tym te\u017c czasie istnia\u0142y ju\u017c dzienniczki w kt\u00f3rych wed\u0142ug opisu pana Ignacego codziennie pisano &#8222;Od narodzenia Chrystusa up\u0142yn\u0119\u0142o&#8230;&#8221;. Je\u017celi chodzi o wychowanie nadal kr\u00f3lowa\u0142a rygorystyczna dyscyplina. Zar\u00f3wno u pana Aleksandra jak i o rok starszego pana Ignacego na zawsze w pami\u0119ci pozosta\u0142 taki oto obraz: &#8222;gdy kto\u015b nie odrobi\u0142 zadanego \u0107wiczenia lub pracy domowej dostawa\u0142 drewnian\u0105 linijk\u0105 po r\u0119ce lub musia\u0142 usi\u0105\u015b\u0107 w o\u015blej \u0142awce, albo te\u017c zosta\u0142 wyci\u0105gni\u0119ty za baki, a gdy przeszkadza\u0142 na lekcji to 'kl\u0119cza\u0142 na grochu&#8217; &#8222;. Na przerwach, kt\u00f3re w\u00f3wczas nazywano pauz\u0105 porz\u0105dku pilnowa\u0142 wo\u017any. By\u0142 on w oczach uczni\u00f3w bardzo wa\u017cn\u0105 osobisto\u015bci\u0105. Pan Ignacy tak oto wspomina. &#8222;Wo\u017any by\u0142 ubrany w uczniowski str\u00f3j i mia\u0142 d\u0142ug\u0105 drewnian\u0105 linijk\u0119, kt\u00f3r\u0105 dostawa\u0142 ka\u017cdy z uczni\u00f3w po r\u0119kach, gdy co\u015b przeskroba\u0142 , a gdy ju\u017c dosta\u0142 od wo\u017anego musia\u0142 zg\u0142osi\u0107 ten fakt u kierownika szko\u0142y&#8221;. Na prze\u0142omie lat dwudziestych Zielonka coraz bardziej zmienia\u0142a si\u0119. Sprzyjaj\u0105ce warunki naturalne, pe\u0142no zieleni, lasy, czysta rzeczka i blisko\u015b\u0107 Warszawy zapewnia\u0142y nie tylko sezonowy wypoczynek, ale te\u017c dogodne warunki do osiedlania si\u0119. R\u00f3wnolegle z nap\u0142ywem ludno\u015bci przybywa\u0142o te\u017c i dzieci. Szko\u0142a pomimo i\u017c zajmowa\u0142a dwa budynki &#8211; g\u0142\u00f3wny przy ulicy Sienkiewicza 8, w kt\u00f3rym mie\u015bci\u0142y si\u0119 oddzia\u0142y od III do VI i filialny przy ulicy Literackiej, w kt\u00f3rym funkcjonowa\u0142y I i II oddzia\u0142 nie by\u0142a w stanie obj\u0105\u0107 nap\u0142ywaj\u0105cych uczni\u00f3w. Ros\u0142a te\u017c presja spo\u0142ecze\u0144stwa na w\u0142adze szko\u0142y zmuszaj\u0105c je do przereorganizowania w siedmio oddzia\u0142ow\u0105 szko\u0142\u0119 powszechn\u0105. Zapewne pod\u0105\u017caj\u0105c w tym kierunku w\u0142adze przenios\u0142y w 1929 roku szkol\u0119 z ul. Sienkiewicza 8 do budynku pana \u015awier\u017cewskiego przy ul. Kopernika 4. Oddzia\u0142y I i II pozosta\u0142y jeszcze przez rok w &#8222;domu z wie\u017cyczk\u0105&#8221;, o kt\u00f3rym wcze\u015bniej nadmienili\u015bmy. Budynek szkolny przy ul. Kopernika 4, zburzony podczas wojny, mie\u015bci\u0142 si\u0119 na wprost &#8221; starej przychodni&#8221; i by\u0142 nazywany, jak wspomina pan Ignacy &#8211; &#8222;Will\u0105 Bristol&#8221;. Na ty\u0142ach jego mie\u015bci\u0142a si\u0119 apteka. W\u0142a\u015bcicielem jej by\u0142 pan Matias.W nowym miejscu funkcj\u0119 kierowania szko\u0142\u0105 powierzono w pe\u0142ni profesjonalnie przygotowanej osobie. Zosta\u0142a ni\u0105 pani Natalia Turkowska, absolwentka studi\u00f3w humanistycznych UW. Powi\u0119kszy\u0142o si\u0119 te\u017c znacznie grono nauczycielskie. Obok wspomnianej ju\u017c kierowniczki cytuj\u0105c za kronik\u0105 szkoln\u0105 pracowali: Danuta Su\u0142kowska , Julia Nowakowska, Wac\u0142awa Woroniecka, Bronis\u0142awa Wojciechowska, Stanis\u0142aw Wi\u015bniewski i Micha\u0142 Wyrozumski. Pod nowym kierownictwem, na nowym miejscu w 1929 roku po raz pierwszy rozpocz\u0119li uczniowie w Zielonce nauk\u0119 w si\u00f3dmej klasie i oni te\u017c byli pierwszymi absolwentami, kt\u00f3rzy otrzymali w 1930 roku \u015bwiadectwa uko\u0144czenia siedmioklasowej szko\u0142y powszechnej. W \u015br\u00f3d nich byli: m.in. Budek Jadwiga (Redel), Bartczak Helena (Bulej), Dziedzic\u00f3wna Maria, Dziedzic, Kwiatkowski, Centarowicz Adolf i inni. W osadzie tej po powstanie w 1925 roku Wojskowego Instytutu Techniki i Uzbrojenia wyra\u017anie o\u017cywi\u0142o si\u0119 osadnictwo. Zielonka coraz szybciej zacz\u0119\u0142a rozwija\u0107 si\u0119. Sytuacja za\u015b w szkole, z dnia na dzie\u0144, pogarsza\u0142a si\u0119. Nap\u0142yw dzieci pot\u0119gowa\u0142 ciasnot\u0119. Szko\u0142a staj\u0105c przed narastaj\u0105cymi coraz bardziej problemami lokalowymi podejmowa\u0142a wiele dzia\u0142a\u0144, kt\u00f3re w swych zamierzeniach pr\u00f3bowa\u0142y wyeliminowa\u0107 lub z\u0142agodzi\u0107 istniej\u0105ce uci\u0105\u017cliwo\u015bci. Miedzy innymi pr\u00f3bowano zaadoptowa\u0107 na sale lekcyjne r\u00f3\u017cnego rodzaju pomieszczenia, czy te\u017c bardziej efektywnie eksploatowa\u0107 istniej\u0105ce. Efekty tych dzia\u0142a\u0144 by\u0142 jednak znikome. Istniej\u0105ca baza nie stwarza\u0142a jakichkolwiek nadziei na rozw\u00f3j plac\u00f3wki, a wr\u0119cz odwrotnie &#8211; parali\u017cowa\u0142a j\u0105. Jakakolwiek my\u015bl o zastosowaniu w\u0142a\u015bciwych metod pracy, czy te\u017c wykorzystaniu pomocy naukowych nie mia\u0142a w istniej\u0105cych warunkach \u017cadnych szans na realizacj\u0119. W takich to realiach zrodzi\u0142a si\u0119 nowa wizja, kt\u00f3rej pomys\u0142odawczyni\u0105 by\u0142a sama pani kierownik. Pomys\u0142 ten zosta\u0142 oparty na koncepcji wybudowania od podstaw w\u0142asnego obiektu szkolnego, kt\u00f3ry by zapewni\u0142 odpowiedni standard i w\u0142a\u015bciwy rozw\u00f3j plac\u00f3wki. Maj\u0105c poparcie w\u015br\u00f3d wielu miejscowych entuzjast\u00f3w edukacji, mi\u0119dzy innymi znanego ju\u017c nam pana kapitana W. Olbrychta oraz przychyln\u0105 tej koncepcji &#8222;Opiek\u0119 Szkoln\u0105&#8221; pani Natalia Turkowska w 1930 roku zdecydowa\u0142a si\u0119 na urzeczywistnienie owych plan\u00f3w. Na zwo\u0142anym przez ni\u0105 zebraniu, uczestnicy po zapoznaniu si\u0119 i przedyskutowaniu, podjeli wa\u017cn\u0105 decyzj\u0119 &#8211; zawi\u0105zano Komitet Budowy Szko\u0142y w Zielonce. Do komitetu tego weszli: pan prof. dr U. Lub. Mydlarski, pan prof. Politechniki Warszawskiej Stanis\u0142aw Niewiadomski, pan Hilary Wojciechowski, pan Hipolt Hentszel, pan kapitan Wac\u0142aw Olbrycht, pan W\u0142adys\u0142aw Klajmitc, pan Micha\u0142 Szustakiewicz oraz z urz\u0119du kierowniczka pani Natalia Turkowska. Wi\u015bcie ekspresowym wr\u0119cz czasie, nawet jak na \u00f3wczesne warunki, uzyskano subsydium rz\u0105dowe i plac pod budow\u0119 przy ulicy Staszica. R\u00f3wnie\u017c szybko zosta\u0142 opracowany projekt szko\u0142y. Zgodnie z uzyskan\u0105 informacj\u0105 od pani Teresy G\u00f3rskiej wnuczki cz\u0142onka komitetu budowy pana Hipolita Hentszela, wykona\u0142 go pan Napi\u00f3rkowski. Po uzyskaniu od pana Nowaka mieszka\u0144ca Zielonki kilku tysi\u0119cy cegie\u0142 w darze &#8211; o czym wspomina szkolna kronika &#8211; ruszy\u0142a budowa. Powo\u0142any Komitet nie ograniczy\u0142 si\u0119 w swych dzia\u0142aniach tylko do nadzoru i kontroli budowy. Aktywnie wr\u0119cz entuzjastycznie bezinteresownie prowadzi\u0142 dzia\u0142alno\u015b\u0107 na rzecz pozyskania funduszy na budow\u0119. Zajmowa\u0142 si\u0119 mi\u0119dzy innymi organizowaniem r\u00f3\u017cnych imprez dochodowych. Z rozm\u00f3w i wspomnie\u0144 mocno nadszarpni\u0119tych &#8222;z\u0119bem czasu&#8221; wynika, i\u017c by\u0142y sprzedawane cegie\u0142ki o kt\u00f3rych dzi\u015b ju\u017c prawie nic nie wiemy. Organizowano te\u017c r\u00f3\u017cnego rodzaju loterie fantowe , zabawy i inne konkursy. Ka\u017cdy z cz\u0142onk\u00f3w komitetu w\u0142o\u017cy\u0142 sw\u00f3j du\u017cy i niepodwa\u017calny wk\u0142ad w dzie\u0142o budowy ale jak czytamy w kronice &#8222;najwi\u0119cej czasu i wysi\u0142ku po\u015bwi\u0119ci\u0142 pan Hilary Wojciechowski&#8221;. Budow\u0105 szko\u0142y \u017cyli w\u00f3wczas wszyscy: kierowniczka, nauczyciele, uczniowie i Komitet. Wraz z nimi, jak nale\u017cy przypuszcza\u0107 na podstawie wspomnie\u0144 \u017cy\u0142a te\u017c ca\u0142a lokalna spo\u0142eczno\u015b\u0107 osady. W ramach wycieczek uczniowie pod kierunkiem nauczycieli odwiedzali plac budowy. W 1931 roku, wiosn\u0105 jak wynika ze wspomnie\u0144, nie czekaj\u0105c na zako\u0144czenie rob\u00f3t po cz\u0119\u015bci rozpocz\u0119to nauk\u0119 w nowym miejscu. O tych chwilach dowiadujemy si\u0119 z zapisek pana Ignacego Michalskiego. Tak oto on opisuje. &#8222;W marcu 1931 roku szko\u0142a zosta\u0142a przeniesiona na ulic\u0119 Staszica do budynku (a w\u0142a\u015bciwie przed budynek), w kt\u00f3rym mie\u015bci si\u0119 i funkcjonuje do dzi\u015b. Wtedy uczono si\u0119 tam tylko, gdy by\u0142a \u0142adna pogoda poniewa\u017c \u0142awki by\u0142y ustawione przed budynkiem. Gdy za\u015b pada\u0142o lub by\u0142o pochmurno lekcje odbywa\u0142y si\u0119 przy ulicy Kopernika&#8221;. Z informacji zawartej w kronice szkolnej obraz przej\u0119cia budynku jest nieczytelny. Bardzo mo\u017cliwe i\u017c moment ten zachowany w pami\u0119ci przez pana Ignacego jest momentem prze\u0142omowym w dziejach szko\u0142y. Potwierdza wprawdzie fakt zako\u0144czenia pierwszego etapu budowy ale nie stwierdza tego konkretnie kiedy. W zwi\u0105zku z powy\u017cszym bardzo mo\u017cliwe i\u017c zachowany fragmentarycznie w pami\u0119ci przez pana Ignacego moment jest momentem prze\u0142omowym w dziejach szko\u0142y. Tak wi\u0119c nale\u017cy przypuszcza\u0107 i\u017c przekazywanie budynku spo\u0142eczno\u015bci szko\u0142y nie by\u0142o jednorazowym aktem lecz procesem kt\u00f3ry realizowano etapami. Jednym z pierwszych a znacz\u0105cych, etap\u00f3w w \u017cyciu tej\u017ce szko\u0142y by\u0142o uroczyste przekazanie dwu pi\u0119trowego gmachu przy ulicy Staszica. Szkolna kronika tak oto odnotowa\u0142a: &#8222;Wreszcie w roku 1931\/32 stan\u0105 dwu pi\u0119trowy gmach szkolny przy ulicy Staszica, w kt\u00f3rym wyko\u0144czono na razie pater i pierwsze pi\u0119tro oddaj\u0105c do dyspozycji osiem klas. Dokonano po\u015bwi\u0119cenia szko\u0142y przy udziale Komitetu Budowy, Opieki Szkolnej, grona nauczycielskiego, rodzic\u00f3w oraz m\u0142odzie\u017cy. Po\u015bwiecenia dokona\u0142 ksi\u0105dz dziekan Boles\u0142aw Jagie\u0142\u0142owicz, a ch\u00f3r szkolny prowadzony przez pana Micha\u0142a Wyrozumskiego wykona\u0142 trzy g\u0142osowy hymn Gorczy\u0144skiego &#8222;Gaude Mater Polonia&#8221;. Reasumuj\u0105c nale\u017cy przyj\u0105\u0107, i\u017c w latach 1931-33 dobieg\u0142a ko\u0144ca w\u0119dr\u00f3wka &#8222;na swoje&#8221;. Po\u015bwi\u0119cenie i przekazanie przez Komitet Budowy budynku kierownictwu plac\u00f3wki zwie\u0144cza i zamyka ten rozdzia\u0142 ale nie ko\u0144czy dziej\u00f3w naszej szko\u0142y. Praca &#8222;na swoim&#8221; nie tylko tworzy\u0142a now\u0105 kart\u0119 w historii szko\u0142y ale otwiera\u0142a nowe mo\u017cliwo\u015bci wytycza\u0142a nowe zadania.<br \/>\nRok 1932 zapocz\u0105tkowa\u0142 nowy okres w dziejach naszej szko\u0142y. Oddany obiekt sta\u0142 si\u0119 docelowym portem dla dryfuj\u0105cej po Zielonce plac\u00f3wki o\u015bwiatowej. Zapocz\u0105tkowa\u0142 nowy etap stabilizacji, staj\u0105c si\u0119 jednocze\u015bnie dla szkolnej spo\u0142eczno\u015bci, osobistym sukcesem i dum\u0105. Zapewni\u0142 jej w\u0142asne i trwa\u0142e miejsce oraz stworzy\u0142 komfortow\u0105 sytuacj\u0119, gwarantuj\u0105c\u0105 poczucie pewnego bezpiecze\u0144stwa. Jednocze\u015bnie powy\u017csze wydarzenie uaktywni\u0142o i wzmocni\u0142o pozytywne motywacje, pobudzaj\u0105c ca\u0142e \u015brodowisko do wi\u0119kszego, bardziej dynamicznego zaanga\u017cowania si\u0119 w dzia\u0142alno\u015b\u0107 o\u015bwiatow\u0105.<br \/>\nNa podstawie uzyskanych lakonicznych informacji zawartych tak w kronice szkolnej jak i we wspomnieniach niekt\u00f3rych absolwent\u00f3w wiemy, i\u017c w momencie przekazywania budynek nie by\u0142 ostatecznie gotowy. Na drugim pi\u0119trze trwa\u0142y intensywne prace wyko\u0144czeniowe. Jednocze\u015bnie wiadomym te\u017c by\u0142o, i\u017c przekazany na rzecz szko\u0142y teren nie by\u0142 nale\u017cycie zabezpieczony, tj. w\u0142a\u015bciwie ogrodzony. Pomimo tego nale\u017cy stwierdzi\u0107, i\u017c nowo oddany obiekt szkolny zapewnia\u0142 w o wiele wi\u0119kszym stopniu dogodniejsze warunki do nauki ani\u017celi poprzednio u\u017cytkowane lokale. Dodatkowym plusem powy\u017cszej lokalizacji by\u0142a istniej\u0105ca wolna przestrze\u0144 wok\u00f3\u0142 budynku i wszechobecna w Zielonce ziele\u0144. Atut ten nie tylko sprzyja\u0142, ale i wspomaga\u0142 we w\u0142a\u015bciwym kierowaniu jak te\u017c kszta\u0142towaniu po\u017c\u0105danej wra\u017cliwo\u015bci u m\u0142odego cz\u0142owieka.<\/p>\n<div><img src=\"http:\/\/sp1.zielonka.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/11\/Konikowski_hszk1.jpg\" border=\"0\" \/><br \/>\n<i>Pan W\u0142odzimierz J. Konikowski wraz z uczniami z Ko\u0142a Badaczy Historii &#8211; wrzesie\u0144 2001 rok.<\/i><\/div>\n<p>Dzi\u015b wiemy, i\u017c w trakcie roku szkolnego, 1932\/1933 o czym wspomina p. W\u0142odzimierz J. Konikowski nast\u0105pi\u0142o ostateczne przeniesienie szko\u0142y do nowego budynku. Obiekt szkolny, jak na owe lata, by\u0142 do\u015b\u0107 nowoczesny. Sale w nim by\u0142y du\u017ce i widne. W ka\u017cdej z nich sta\u0142 jeden albo dwa piece kaflowe. Pod\u0142ogi w nim &#8211; o czym wspomina p. Janina H. Wycz\u00f3\u0142kowska z domu Gil -by\u0142y u\u0142o\u017cone z desek pomalowanych czarn\u0105 t\u0142ust\u0105 past\u0105 czy te\u017c farb\u0105. W nowych \u0142awkach mog\u0142o zasiada\u0142o tylko po dw\u00f3ch uczni\u00f3w. Ka\u017cdy z nich mia\u0142 w niej swoje miejsce na ka\u0142amarz., W salach lekcyjnych na tylnej \u015bcianie rozmieszczone by\u0142y wieszaki.<br \/>\nJednak\u017ce w pierwszych miesi\u0105cach funkcjonowania tej\u017ce szko\u0142y uczniowie swoje wierzchnie okrycia &#8211; wed\u0142ug relacji p. Kazimierza R\u0119ka &#8211; pozostawiali na korytarzu, przed salami. \u00d3wczesne w\u0142adze szko\u0142y urz\u0105dzi\u0142y tam tymczasowe prowizoryczne szatnie. Na frontowej \u015bcianie, w ka\u017cdej z sal lekcyjnych, nad tablic\u0105 wisia\u0142o god\u0142o \/orze\u0142 bia\u0142y w koronie na czerwonym tle\/, krzy\u017c oraz portret prezydenta RP i portret marsza\u0142ka w Pan Kazimierz Rek &#8211; zdj\u0119cie wykonane w 2001 roku<\/p>\n<div><img src=\"http:\/\/sp1.zielonka.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/11\/Rek_hszk2.jpg\" border=\"0\" \/><\/div>\n<p>W 1934 roku w wyniku bli\u017cej nieznanych okoliczno\u015bci ze szko\u0142y odesz\u0142a kierownik p. Natalia Turkowska. W tym czasie &#8211; cytuj\u0105c za kronik\u0105 -w plac\u00f3wce tej pracowali jako nauczyciele: p. Florian Sypia\u0144ski, p. Bronis\u0142awa Sypia\u0144ska, p. Zofia Hofman, p.Micha\u0142 Wyrozumski, p. Donata Witkowska, p. Julia Nowakowska, p. Janina Nagrabianka i p. Wac\u0142awa Woroniecka oraz dwie m\u0142ode praktykantki p. Antonina Nosowicz i p.Danuta Modzelewska. Funkcjonuj\u0105cej Opiece Szkolnej przewodniczy\u0142 p. Wincenty \u0141ysakowski.<br \/>\nNa wakuj\u0105ce stanowisko, zwolnione przez wy\u017cej wspomnian\u0105 pani\u0105 kierownik, powo\u0142any zosta\u0142 p. Ryszard Siewierski. Za jego ju\u017c czas\u00f3w wyko\u0144czono i oddano do u\u017cytku drugie pi\u0119tro oraz wykonano zewn\u0119trzn\u0105 elewacj\u0119 obiektu szkolnego. Ogrodzeniem ca\u0142ego terenu szkolnego siatk\u0105, ostatecznie zamkn\u0119\u0142o w 1935 roku pierwsz\u0105 faz\u0119 budowy szko\u0142y. Co si\u0119 za\u015b tyczy wychowania i nauczania, to trzeba obiektywnie przyzna\u0107, i\u017c podobnie jak w wi\u0119kszo\u015bci szk\u00f3\u0142 w Polsce, w szkole tej, k\u0142adziono du\u017cy nacisk na wszechstronny rozw\u00f3j, tak umys\u0142owy jak i fizyczny m\u0142odego cz\u0142owieka. Wychowanie patriotyczne i duchowe stawiane tu by\u0142o na pierwszym miejscu. Przy realizacji powy\u017cszych zada\u0144 w\u0142adze szkolne \u015bci\u015ble wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142y z Wojskiem Polskim i Duszpasterstwem Katolickim. W pracy z m\u0142odzie\u017c\u0105 bazowano na sprawdzonych i wypr\u00f3bowanych metodach. Codziennie rano, przed zaj\u0119ciami, na korytarzu, pod nadzorem ucz\u0105cych nauczycieli &#8211; wed\u0142ug relacji p. W\u0142. J. Konikowskiego &#8211; modlono si\u0119 lub \u015bpiewano pie\u015b\u0144 &#8222;Pod twoj\u0105 obron\u0119&#8221;. W czasie r\u00f3\u017cnych pa\u0144stwowych i szkolnych uroczysto\u015bci obchodzonych na zewn\u0105trz budynku szkolnego, o ile zezwala\u0142a na to pogoda -jak wspomina p. Janina Gradowska &#8211; \u015bpiewano hymn Polski a w czasie, gdy wci\u0105gano &#8222;chor\u0105giew&#8221; dw\u00f3ch tr\u0119baczy odgrywa\u0142o sygna\u0142.<br \/>\nWed\u0142ug relacji p. Bronis\u0142awa W\u0142odarczaka tr\u0119baczami tymi byli harcerze a ow\u0105 chor\u0105gwi\u0105 by\u0142a flaga narodowa Polski.<\/p>\n<div><img src=\"http:\/\/sp1.zielonka.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/11\/W\u0142odarczyk_hszk3.jpg\" border=\"0\" \/><br \/>\n<i>Pan Bronis\u0142aw W\u0142odarczak &#8211; zdj\u0119cie wykonane w 2001 roku<\/i><\/div>\n<p>W powy\u017cszej pracy wychowawczej wielce pomocn\u0105 i przydatn\u0105 organizacj\u0105 okaza\u0142o si\u0119 funkcjonuj\u0105ce na terenie szko\u0142y harcerstwo. W latach trzydziestych w szkolnej dru\u017cynie harcerskiej i m\u0142odszych zuchach dzia\u0142a\u0142a do\u015b\u0107 liczna grupa uczni\u00f3w. Siady tej pi\u0119knej karty z \u017cycia m\u0142odego cz\u0142owieka praktycznie odnajdujemy we wszystkich posiadanych, spisanych wspomnieniach. Harcerstwo w swym statutowym programie zak\u0142ada\u0142o szerok\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z kadr\u0119 pedagogiczn\u0105 we wszelkich, obywatelskich i patriotycznych dzia\u0142aniach wychowawczych. ZHP jako organizacja stawia\u0142a w\u00f3wczas sobie za cel, podobnie jak to jest i dzi\u015b, wychowanie m\u0142odego cz\u0142owieka na prawego, uczciwego i mi\u0142uj\u0105cego sw\u0105 ojczyzn\u0119 obywatela.<br \/>\nNie zawsze jednak czynione wysi\u0142ki przez nauczycieli przynosi\u0142y zamierzony efekt. Uczniowie, podobnie jak dzi\u015b, wy\u0142amywali si\u0119 ze sztywnych ram obowi\u0105zuj\u0105cego w\u00f3wczas regulaminu. W takich przypadkach, w imi\u0119 dobra wy\u017cszego, przy wychowywaniu m\u0142odzie\u017cy uciekano si\u0119 do sprawdzonych, dzi\u015b ju\u017c nie popularnych metod &#8222;cielesnych&#8221;. R\u00f3zga by\u0142a jedn\u0105 z pomocy naukowych. We wspomnieniach p. J. H. Wycz\u00f3\u0142kowskiej mo\u017cna odnale\u017a\u0107 taki oto epizod. Przystojnym, odwa\u017cnym, ale i gro\u017anym by\u0142 nauczyciel od w-f p. Zb.Ga\u0142\u0105zka. &#8222;Chodzi\u0142 on &#8211; jak opisuje &#8211; po wojskowemu, z witk\u0105 w r\u0119ku, kt\u00f3r\u0105 utrzymywa\u0142 dyscyplin\u0119&#8221;. Kar &#8211; jak wiemy &#8211; w \u00f3wczesnej szkole by\u0142o du\u017co. Absolwent tej szko\u0142y p. K. Rek przytacza ich te\u017c kilka. W\u015br\u00f3d nich, mi\u0119dzy innymi wymienia takie kary jak: targanie za ucho, ci\u0105ganie za baki, kl\u0119czenie w k\u0105cie na grochu, stanie za drzwiami.<br \/>\nRok 1936 przyni\u00f3s\u0142 dalsze, znacz\u0105ce zmiany w \u017cyciu szko\u0142y. Ju\u017c w 1935 roku pojawi\u0142y si\u0119 pierwsze tego oznaki. Za\u0142o\u017cono w\u00f3wczas na szkolnym terenie ogr\u00f3d. Urz\u0105dzono go &#8211; jak podaje szkolna kronika &#8211; wed\u0142ug najnowszych wymaga\u0144 pedagogicznych. Przy w\u0142a\u015bciwym ukszta\u0142towaniu jego wielce zas\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 miejscowy ogrodnik p. Stanis\u0142aw J\u00f3zewczyk, kt\u00f3ry by\u0142 s\u0105siadem szko\u0142y. Przytaczaj\u0105c s\u0142owa p. R. Siewierskiego nale\u017cy wspomnie\u0107, i\u017c ogr\u00f3d ten by\u0142 wyr\u00f3\u017cniony i polecany przez \u00f3wczesne Ministerstwo O\u015bwiaty innym szko\u0142om jako wz\u00f3r do na\u015bladowania. We wszelkich tych poczynaniach jak zawsze ofiarnie wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142o i wspomaga\u0142o miejscowe spo\u0142ecze\u0144stwo. Zapewne pod ich wp\u0142ywem, ulegaj\u0105c r\u00f3\u017cnorakim sugestiom, r\u00f3\u017cnych miejscowych wp\u0142ywowych i finansowych \u015brodowisk, kierownik szko\u0142y p. Ryszard Siewierski zdecydowa\u0142 si\u0119 na wyst\u0105pienie z inicjatyw\u0105 rozbudowy podleg\u0142ej mu plac\u00f3wki o\u015bwiatowej. Mo\u017cna te\u017c przypuszcza\u0107, i\u017c w tym samym czasie w porozumieniu i za przyzwoleniem wy\u017cej wymienionej lokalnej spo\u0142eczno\u015bci wyst\u0105pi\u0142 on o nadanie szkole imienia i przyznanie sztandaru.<br \/>\nPowy\u017csze starania zosta\u0142y &#8211; jak wiemy &#8211; uwie\u0144czone pe\u0142nym sukcesem. Ju\u017c w roku 1936 przyst\u0105piono do rozbudowy szko\u0142y tj. budowy nowego skrzyd\u0142a i sali gimnastycznej. We wspomnieniach p. W\u0142. J. Konikowskiego czytamy -&#8222;Ju\u017c w 1937 roku, po\u0142o\u017cono kamie\u0144 w\u0119gielny pod budow\u0119 sali gimnastycznej&#8221;. Cytuj\u0105c dalej za szkoln\u0105 kronik\u0105 nale\u017cy tu stwierdzi\u0107, i\u017c &#8222;ca\u0142e miejscowe spo\u0142ecze\u0144stwo bra\u0142o autentyczny udzia\u0142 w pracy nad budow\u0105 szko\u0142y i jej wyposa\u017ceniem. Opiekunem G\u0142\u00f3wnym by\u0142 w\u00f3wczas kpt. p. Konrad Pawlikowski a w pracy szczeg\u00f3lnie wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 cz\u0142onek opieki sier\u017c. p. Stanis\u0142aw Malik&#8221;.<br \/>\nNadanie imienia i wr\u0119czenie sztandaru w roku szkolnym 1935\/1936 -jak mo\u017cna by s\u0105dzi\u0107 &#8211; nale\u017ca\u0142o do jednych z najwa\u017cniejszych wydarze\u0144 w \u017cyciu szko\u0142y. R\u00f3wnocze\u015bnie, jak nale\u017ca\u0142oby przypuszcza\u0107, uroczysto\u015b\u0107 ta dla miejscowej, lokalnej spo\u0142eczno\u015bci by\u0142o wydarzeniem najwy\u017cszej rangi. By\u0142a ona zwie\u0144czeniem i ukoronowaniem ich wielkiego w\u0142o\u017conego wysi\u0142ku jak te\u017c dojrza\u0142ym owocem ich zaanga\u017cowania podczas wsp\u00f3\u0142tworzenia od podstaw pierwszej na tym terenie plac\u00f3wki o\u015bwiatowej. Niestety, na ten temat dost\u0119pna dzi\u015b kronika szkolna milczy. Milcz\u0105 te\u017c dost\u0119pne oficjalne dokumenty miasta i parafii. Te sprzed II woj. \u015bwiatowej gdzie\u015b podczas zawieruchy wojennej i &#8222;niesuwerennego peerelu&#8221; uleg\u0142y zniszczeniu czy te\u017c jak wiele innych -zagin\u0119\u0142y.<br \/>\nDzi\u015b pozosta\u0142o ju\u017c niewiele \u015blad\u00f3w, kt\u00f3re \u015bwiadczy\u0142yby o tym, tak wa\u017cnym fakcie z dziej\u00f3w \u017cycia szko\u0142y. Jedynymi i kto wie czy nie ostatnimi najwa\u017cniejszymi, istniej\u0105cymi dzi\u015b \u017ar\u00f3d\u0142ami historycznymi potwierdzaj\u0105cymi owe wydarzenia, s\u0105 nieliczne, ale wci\u0105\u017c istniej\u0105ce zdj\u0119cia, \u015bwiadectwa jak i spisane wspomnienia uczni\u00f3w ze szko\u0142y. Cennym takim \u017ar\u00f3d\u0142em jest dedykacja zamieszczona w nagrodzie ksi\u0105\u017ckowej, kt\u00f3r\u0105 otrzyma\u0142a p. Halina Miczel z domu Dziedzic.<br \/>\nZ posiadanych obecnie materia\u0142\u00f3w dotycz\u0105cych wy\u017cej wspomnianego faktu, najcenniejszymi s\u0105 wspomnienia p. W\u0142. J. Konikowskiego i p. Bronis\u0142awa W\u0142odarczaka jak te\u017c ich \u015bwiadectwa szkolne. To w\u0142a\u015bnie we wspomnieniach p.W\u0142. J.Konikowskiego, ju\u017c wielokrotnie w tym rozdziale cytowanych, czytamy: &#8222;Uroczyste nadanie szkole imienia pana profesora Ignacego Mo\u015bcickiego oraz sztandaru nast\u0105pi\u0142o w 1936 roku. Aktu po\u015bwi\u0119cenia dokona\u0142 ksi\u0105dz dziekan Boles\u0142aw Jagie\u0142\u0142owicz &#8222;. Informacj\u0119 t\u0119 potwierdza p. B. W\u0142odarczak, jak te\u017c potwierdzaj\u0105 \u015bwiadectwa, jakie otrzymali wy\u017cej ju\u017c wymieni w drugim p\u00f3\u0142roczu roku szkolnego 1935\/1936.<br \/>\nW latach 1936 &#8211; 1939 szko\u0142a ju\u017c jako Publiczna Szko\u0142a Powszechna im. Prezydenta Rzeczypospolitej Profesora Ignacego Mo\u015bcickiego prze\u017cywa\u0142a sw\u00f3j najwi\u0119kszy rozkwit. W\u00f3wczas to &#8211; jak odnotowa\u0142a kronika &#8211; &#8222;Szko\u0142a osi\u0105gn\u0119\u0142a wysoki poziom wychowawczy i naukowy&#8221;. W plac\u00f3wce tej 1015 uczni\u00f3w uczy\u0142o 18 nauczycieli. Z po\u015br\u00f3d nich kronika wyszczeg\u00f3lnia jako &#8221; wybitnych nauczycieli szko\u0142y &#8221; p. Mari\u0119 Piechowsk\u0105, p. Jerzego Szczechowicza, p. Mari\u0119 Pi\u0105tkowsk\u0105, p. Micha\u0142a Wyrozumskiego i p. Floriana Sypia\u0144skiego. Wielce zas\u0142u\u017conym dla szko\u0142y by\u0142 tak\u017ce wo\u017any p. Mieczys\u0142aw Krystiewicz, kt\u00f3ry zosta\u0142 uwieczniony w Z\u0142otej Ksi\u0119dze Zas\u0142ugi. W ksi\u0119dze tej &#8211; cytuj\u0105c s\u0142owa p. R. Siewierskiego &#8211; &#8222;zapisywano obywateli wyr\u00f3\u017cnionych przez walne zebranie rodzic\u00f3w za wybitn\u0105 prac\u0119 na rzecz szko\u0142y&#8221;.<br \/>\nW wyniku zaanga\u017cowania ca\u0142ego spo\u0142ecze\u0144stwa stworzono doskona\u0142e warunki do nauki. Do l wrze\u015bnia 1939 roku nowe skrzyd\u0142o szko\u0142y podci\u0105gni\u0119to do drugiego pi\u0119tra a mury sali gimnastycznej &#8211; o czym pisze p. W. J. Konikowski &#8211; do wysoko\u015bci l metra. Na podstawie kroniki mo\u017cna stwierdzi\u0107, i\u017c &#8222;20 klas lekcyjnych &#8211; tyle w\u00f3wczas ich by\u0142o &#8211; wyposa\u017cono w nowe umeblowanie i pi\u0119kne nowoczesne tablice&#8221;. By\u0142a utworzona te\u017c specjalna sala rob\u00f3t z warsztatami stolarskimi i \u015blusarskimi. R\u00f3wnie\u017c istnia\u0142a biblioteka szkolna z bogatym, licz\u0105cym 1500 egzemplarzy ksi\u0105\u017cek, ksi\u0119gozbiorem. Na wyposa\u017ceniu by\u0142a te\u017c wielce przydatna szafo-gablota wype\u0142niona obrazami. Wizyt\u00f3wk\u0105 i chlub\u0105 szko\u0142y w Zielonce by\u0142 gabinet fizyczno-chemiczny, kt\u00f3ry posiada\u0142 bogato wyposa\u017cone zaplecze.<br \/>\nM\u0142odzie\u017c szkolna uczestniczy\u0142a w r\u00f3\u017cnego rodzaju dzia\u0142aniach integracyjnych. Mi\u0119dzy innymi wiosn\u0105 1938 roku uczniowie brali udzia\u0142 w sadzeniu drzew zorganizowanym z okazji \u015bwi\u0119ta &#8222;Dnia lasu&#8221;. Pod kierunkiem nauczycieli, jedni-jak opisuje p. J. Gradowska &#8211; sadzili topole przy ulicyW wyniku zaanga\u017cowania ca\u0142ego spo\u0142ecze\u0144stwa stworzono doskona\u0142e warunki do nauki. Do l wrze\u015bnia 1939 roku nowe skrzyd\u0142o szko\u0142y podci\u0105gni\u0119to do drugiego pi\u0119tra a mury sali gimnastycznej &#8211; o czym pisze p. W. J. Konikowski &#8211; do wysoko\u015bci l metra. Na podstawie kroniki mo\u017cna stwierdzi\u0107, i\u017c &#8222;20 klas lekcyjnych &#8211; tyle w\u00f3wczas ich by\u0142o &#8211; wyposa\u017cono w nowe umeblowanie i pi\u0119kne nowoczesne tablice&#8221;. By\u0142a utworzona te\u017c specjalna sala rob\u00f3t z warsztatami stolarskimi i \u015blusarskimi. R\u00f3wnie\u017c istnia\u0142a biblioteka szkolna z bogatym, licz\u0105cym 1500 egzemplarzy ksi\u0105\u017cek, ksi\u0119gozbiorem. Na wyposa\u017ceniu by\u0142a te\u017c wielce przydatna szafo-gablota wype\u0142niona obrazami. Wizyt\u00f3wk\u0105 i chlub\u0105 szko\u0142y w Zielonce by\u0142 gabinet fizyczno-chemiczny, kt\u00f3ry posiada\u0142 bogato wyposa\u017cone zaplecze.<br \/>\nM\u0142odzie\u017c szkolna uczestniczy\u0142a w r\u00f3\u017cnego rodzaju dzia\u0142aniach integracyjnych. Mi\u0119dzy innymi wiosn\u0105 1938 roku uczniowie brali udzia\u0142 w sadzeniu drzew zorganizowanym z okazji \u015bwi\u0119ta &#8222;Dnia lasu&#8221;. Pod kierunkiem nauczycieli, jedni-jak opisuje p. J. Gradowska &#8211; sadzili topole przy ulicy I. Paderewskiego, a inni &#8211; o czym wspomina p. J. H. Wycz\u00f3\u0142kowska &#8211; przy ulicy Szkolnej. Zaj\u0119cia lekcyjne z takich przedmiot\u00f3w jak: geografia, przyroda czy fizyka, odbywa\u0142y si\u0119 do\u015b\u0107 cz\u0119sto w terenie. Uczniowie mieli w\u00f3wczas mo\u017cliwo\u015b\u0107 podczas tych lekcji na skonfrontowanie swoich nabytych wiadomo\u015bci z rzeczywisto\u015bci\u0105.<br \/>\nJednocze\u015bnie w szkole w ramach pracy dydaktyczno-wychowawczej organizowane by\u0142y r\u00f3\u017cne wycieczki. Najcz\u0119\u015bciej by\u0142y to wycieczki jednodniowe do Warszawy, np. na wystaw\u0119 do &#8222;Zach\u0119ty&#8221;. By\u0142y te\u017c &#8211; cho\u0107 nie tak cz\u0119sto -organizowane wycieczki kilkudniowe. Za 20 dawnych polskich z\u0142otych mo\u017cna by\u0142o pojecha\u0107 na 5 &#8211; 6 dniow\u0105 wycieczk\u0119 jednej z nich uczestniczy\u0142 p. W\u0142. J. Konikowski.. Jak opisuje, &#8222;by\u0142 w\u00f3wczas w 6 lub 7 klasie. Na wycieczk\u0119 wyruszyli z Warszawy poci\u0105giem do Krakowa, a p\u00f3\u017aniej do Zakopanego. Tam mieli okazj\u0119 podziwia\u0107 Morskie Oko. Nocleg urz\u0105dzony by\u0142 w poci\u0105gu sypialnym. Z Zakopanego ruszyli do Katowic, a nast\u0119pnie pojechali do Cz\u0119stochowy sk\u0105d powr\u00f3cili do Warszawy&#8221;.<br \/>\nW stosunkowo jeszcze m\u0142odej i nie okrzep\u0142ej szkole w Zielonce, w trakcie kszta\u0142cenia nie zapominano o budowaniu w\u0142a\u015bciwych wzorc\u00f3w, na kt\u00f3rych m\u0142odzie\u017c mog\u0142aby w przysz\u0142o\u015bci bazowa\u0107 i by\u0107 z nich dumna. W ramach tak poj\u0119tego wychowania patriotycznego szko\u0142a kultywowa\u0142a, wci\u0105\u017c \u017cyw\u0105 na tym terenie pami\u0119\u0107 zwi\u0105zan\u0105 z dwudziestym rokiem, z poleg\u0142ymi tu uczniami i kapelanem ks. I. Skorupko. Nie umniejszaj\u0105c jednak przesz\u0142o\u015bci, szko\u0142a jak ka\u017cda m\u0142oda plac\u00f3wka, dla podniesienia swej rangi i presti\u017cu, tworzy\u0142a w\u0142asn\u0105 tradycj\u0119. Jednym z element\u00f3w kreuj\u0105cych jej nowe oblicze by\u0142o uroczyste przekazywanie przez uczni\u00f3w najstarszych, m\u0142odszym rocznikiem sztandaru szko\u0142y.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>1918 rok to nie tylko czas rozpadu Austro-W\u0119gier, upadku II Rzeszy niemieckiej i pogr\u0105\u017cenia si\u0119 Rosji w mrokach bolszewickiej rewolucji, ale przede wszystkim to czas wskrzeszania Polski po 123 latach niebytu. Z tym to okresem naszych dziej\u00f3w, czasem odrodzenia naszej pa\u0144stwowo\u015bci i towarzysz\u0105cemu tym wydarzeniom entuzjazmem zaanga\u017cowaniem, po\u015bwi\u0119ceniem ludzi na rzecz Niepodleg\u0142ej Polski nierozerwalnie zwi\u0105zywa\u0142y [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/sp1.zielonka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/77"}],"collection":[{"href":"https:\/\/sp1.zielonka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/sp1.zielonka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sp1.zielonka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sp1.zielonka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=77"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/sp1.zielonka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/77\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4134,"href":"https:\/\/sp1.zielonka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/77\/revisions\/4134"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/sp1.zielonka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=77"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}