Od nauczania zdalnego do Kazimierza Dolnego czyli 3a zdobywa świat

Pierwszy poniedziałek roku szkolnego a trzecia klasa już wyrusza w świat. Początek wycieczki nietypowy, bo rowerowy. Odwiedziliśmy miejsce szczególne. Niewielkie podwórko prawdziwego pasjonata bicykli  skrywało wyjątkowe, rowerowe okazy. Przejażdżkom niewprawnych – jak się okazało – rowerzystów, towarzyszyły wybuchy śmiechu. Mieliśmy okazję uczestniczyć w lekcji kowalstwa i bicia monet. Nasze Jedynkowe perełki  z dużym zainteresowaniem zwiedzały położone nad Wisłą  urocze, renesansowe miasto zwane niegdyś perłą Korony. Z drożdżowego ciasta wyplataliśmy tradycyjne koguty. Nałęczów też doczekał się naszych odwiedzin. Tu często bywał Bolesław Prus – patron naszej szkoły. Znali go tam i lubili wszyscy, gdyż był osobą wyróżniającą się pomysłowością i otwartością na ludzi. Uczniowie 3a nie przynieśli wstydu. Pani przewodnik była zachwycona wiedzą dzieci i umówiliśmy się na kolejne spotkanie, ale to niespodzianka. W Wąwolnicy  u Matki Bożej Kębelskiej podziękowaliśmy za piękną pogodę,  wspaniałe atrakcje i za to, że możemy wspólnie poznawać świat. ”Ojczyzno! Nie mogłam Cię obronić, niech Cię przynajmniej  uwiecznię” – to idea, która przyświecała Izabeli Czartoryskiej, gdy tworzyła pierwsze w Polsce muzeum. Powstało ono w czasach zaborów. Detektywi z 3a odkrywali historię i tajemnice tego miejsca. Wędrówka wąwozem Korzeniowy Dół sprawiła, że poczuliśmy się jak w bajce, a wspólna gorąca czekolada  w chłodny wieczór smakowała wyjątkowo.
Ostatniego dnia wycieczki odwiedziliśmy Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Zachwyciły nas historie  prawdziwych orłów – polskich lotników, które dowodzą, że warto wznosić się na wyżyny swoich możliwości. W drodze do domu odwiedzając inne, niezwykłe miejsca poznaliśmy dzieje bartnictwa, a w Warce dowiedzieliśmy się kim był bohater dwóch narodów – Kazimierz Pułaski.
Trzy dni szybko minęły, a słowa „szkoda, że tak krótko” świadczą, że wspólnie spędzony czas dał dużo radości.